CZYM JEST DEKATYZACJA?

wtorek, 19 maja 2015
data:post.title

Kiedy pokazałam Wam moją czarną bluzę, która zmniejszyła się w praniu i pisałam o dekatyzacji - Ci nieszyjący zapewne z zapytaniem zmarszczyli czoło. Otóż moi drodzy proces jest znany Wam wszystkim, tym szyjącym i tym jedynie kupującym. Czy zdarzyło Wam się zakupić ubranie, które po praniu zmniejszyło się? Na pewno. Powodem tej niemiłej niespodzianki jest właśnie pominięcie procesu dekatyzacji podczas szycia.


Na moim przykładzie..

Wydawało by się, że szycie jest szybkim i prostym procesem. Oczywiście, może takim być. Jednak jeżeli zależy nam na tym, by ubranie które uszyjemy służyło nam dłużej i przetrwało każde kolejne pranie, musimy poświęcić mu nieco więcej czasu. Kiedy zaczynałam szyć, pełna zapału zaraz po powrocie do domu z nowym materiałem pod pachą, siadałam do maszyny. W ten sposób bardzo szybko miałam ubranie, które chciałam. Ale do czasu..
Pomysł był już w głowie, w sklepie przebierałam z niecierpliwością nogami by jak najszybciej wrócić do domu i móc realizować nowy projekt. Poszło szybko. Prosty wykrój, łatwe wykończenie, szybki wyskok do sklepu obok po zamki i sznurówki. I gotowe. Ile było radośni z jej noszenia, a jak się podobała! no właśnie, ale do czasu...
W końcu trzeba było ją wyprać. Standardowe pranie w pralce. Szybki codzienny program, bez wysokiej temperatury itp. Suszenie, prasowanie, zakładam i proszę - niespodzianka! Rękaw sięga pod łokieć, długość całkowita z nad kolana znalazła się pod tyłkiem. Nauczyło mnie!

Dekatyzacja, na czym to polega.

Proces dekatyzacji to przygotowanie tkaniny do szycia. Polega on na poddaniu tkaniny działaniu gorącej wody, co powoduje rozluźnianie się włókien i ustabilizowania ich wymiarów. Zapobiega to zbieganiu się tkaniny w praniu, zarówno w pralce, jak i podczas prania chemicznego.

Jak to zrobić?

To bardzo proste.  Możesz to zrobić na trzy sposoby. Kiedy więc kupisz materiał, zanim zaczniesz szyć to najpierw...
  1. Wypierz materiał w pralce, w najbardziej standardowym programie. Nie dodawaj żadnych środków do prania, nie pierzemy tkaniny, a jedynie poddajemy działaniu gorącej wody. Następnie wysusz i odprasuj. To trochę czasochłonne, bo musimy czekać aż tkanina wyschnie. Najlepiej więc zrób to dzień wcześniej.
  2. Zamocz materiał w ciepłej wodzie, a następnie wysusz i odprasuj. Też czekamy..
  3. Najszybszym i najprostszym sposobem na dekatyzacje jest prasowanie żelazkiem z parą wodną. Ustawiamy wyższą temperaturę i uderzenie pary.
Wszystko jednak zależy od tkaniny. Rodzaj dekatyzacji należy dostosować właśnie do niej. Podręcznik  Proste i modne szycie opisuje jak podejść do danej tkaniny:

Aby zdekatyzować bawełnę, odwiruj ją w pralce ( dzięki temu zbytnio jej nie zamoczysz), po czym umieść w automatycznej suszarce. Wysoka temperatura spowoduje skurczenie się wilgotnej tkaniny.
Aby zdekatyzować wełnę, zabierz ją do pralni chemicznej i poproś o poddanie materiału działaniu pary wodnej oraz jego wyprasowanie. Proces czyszczenia jest zbędny, ponieważ gorąca para wodna rozluźni włókna tkaniny i doprowadzi do jej skurczenia.
Aby zdekatyzować płótno lniane, możesz wykorzystać pralkę i suszarkę lub skorzystać z usług pralni chemicznej. Jako że stuprocentowe, nie poddane obróbce płótno lniane się marszczy, druga metoda wydaje się prostsza.  
Jedwab, rayon, poliester i inne syntetyczne tkaniny nie wymagają dekatyzacji.
Proste? proste i wbrew pozorom szybkie do wykonania. A teraz pomyślcie, jak niewiele trzeba było zrobić by nasze ubrania nie kurczyły się w praniu. Niestety jeżeli jesteśmy tylko klientami nie mamy na to wpływu. Kupując też gotowy produkt nie mamy pojęcia czy został od odpowiednio przygotowany czy też nie. Ale jeżeli szyjemy sami to warto poświęcić czas na odpowiednie przygotowanie tkaniny. A gotowy ciuch posłuży nam dłużej.

Co prawda moja czarna bluza wygląda całkiem dobrze w nowej formie i jest wygodna, ale zdecydowanie wolałam jej wersję sprzed prania :)





4 komentarze

  1. Ja się zawsze trochę obawiam, że samo prasowanie z parą nie wystarczy i potem będę miała niespodziankę :( Zazwyczaj moczę materiał w gorącej wodzie, potem w zimnej, potem prasuję lekko wilgotny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać,że ja prasuje jedynie te cienkie materiały. Te bawełniane wrzucam dzień przed zaplanowanym szyciem do pralki i susze, a później prasuje. A i tak wszystko zleży od tkanin, niestety jest coraz więcej tych sztucznych więc wszystkiego można się spodziewać!

    OdpowiedzUsuń
  3. super przydatny poradnik dla początkujących!

    OdpowiedzUsuń
  4. super przydatny poradnik dla początkujących!

    OdpowiedzUsuń