BO SIŁA TKWI W PROSTOCIE

sobota, 19 marca 2016
data:post.title

Zewsząd napływają do Nas różnego rodzaju artykuły i książki dotyczące rozwiązania odwiecznego damskiego problemu pt. " nie mam się w co ubrać". Z pewnością przeczytałaś nie jeden z nich i wiesz, że najlepszym sposobem na wyzbycie się tego problemu jest zaopatrzenie się w basicowe  modele ubrań. Dzięki tak wyposażonej szafie, podczas wyjścia unikniesz paniki związanej z odpowiednią stylizacją i zawsze będziesz dobrze wyglądać. Zdecydowanie popieram tę teorię. Zwłaszcza, że uwielbiam proste formy ubrań, kompletny brak ozdób i podstawową paletę barw. 

Szycie ułatwia mi utrzymanie porządku w mojej garderobie. Już od jakiegoś czasu stopniowo "czyszczę" szafę na rzecz MYSELF i na nowo tworzę moją basicową garderobę. Czerń jest jej podstawą, poza pojedynczymi modelami w kolorze bordo i zieleni pojawiają się również szarości oraz biel. I przy tej bieli dzisiaj pozostaniemy. Wiosną w mojej szafie kolorów nie przewiduję, formy również będą bardzo proste. Ale o tym innym razem. Dzisiaj pokażę Wam moją można już powiedzieć wiosenną nowość w szafie - biały półgolf. Niezwykle prosta forma, z jedynie wydłużonym dekoltem co daje efekt półgolfu. Brak wykończenia brzegów i cienka elastyczna dresówka. Prosto i wygodnie, a przede wszystkim do wszystkiego i na każdą okazję! 



fot. Ewa


10 komentarzy

  1. Po pierwsze, bardzo Ci zazdroszczę fotografa - masz piękne zdjęcia.
    Po drugie, cieszę się, że się zgłosiłaś do Szyciowego Bloga Roku, bo dzięki temu Cię odkryłam.
    Po trzecie, świetna bluzeczka, rzeczywiście do wszystkiego. Ja też pracowicie staram się uzupełnić szafę "basic". Nawet przez chwilę chciałam się przestawić w ogóle na minimalistyczny styl, ale nic z tego, to nie jest "moje". Tego typu bluzeczka by się mimo wszystko przydała.
    Masz bardzo ładny blog i pozwolę sobie zostać tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi bardzo miło czytać takie słowa, tym bardziej cieszę się na Twoją wizytę i zapraszam częściej:) Jeżeli chodzi o porządkowanie mojej szafy to i dla mnie to nie jest łatwe. Wciąż jestem na etapie "hmm może się jeszcze przyda" :) Myślę, że takie porządki wymagają więcej czasu.

      Usuń
    2. Bo takie porządki to jednak proces. Przecież nie da się wywalić wszystkiego, bo potem kusi, żeby na już uzupełnić braki. Ja już z zawartości mojej szafy jestem zadowolona. Przed przeprowadzką na jesieni zrobiłam porządne porządki i pozbyłam się wszystkiego, czego po prostu nie lubiłam albo w czym obiektywnie wyglądałam źle. I od razu się lepiej zrobiło. A z rzeczami "a jeszcze może się przyda", to zostawiałam je na próbę. Jak się okazywało, że ciągle omijam je szerokim łukiem, to out. Nie mam tak, że wszystko do wszystkiego pasuje, bo jestem wielbicielką wzorów i kolorów wszelakich, ale z zawartości jestem zadowolona. Muszę sobie tylko naszyć bluzek. I sukienek na lato. I będzie idealnie :)

      Usuń
  2. Słyszałaś o capsule wardrobe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ale chętnie dowiem się więcej na ten temat :)
      Dziękuję za informację! Pozdrawiam

      Usuń
  3. Słyszałaś o capsule wardrobe?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba :) Przy okazji gratuluję głównej nagrody w konkursie na Szyciowy Blog Roku :) High five!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję!! Ja również gratuluję pierwszego wyróżnienia:)
    Podziwiam już od jakiegoś czasu, świetne prace!

    OdpowiedzUsuń
  6. proste rozwiązania zawsze są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również zaczynam robić porządki w swojej szafie i stopniowo wyzbywam się rzeczy, które zupełnie do mnie nie pasują, albo zalegają w szafie od dłuższego czasu. Jeśli chodzi o Twoją bluzeczkę- jest piękna, a piękno tkwi w prostocie

    OdpowiedzUsuń