Z RESZTEK TKANIN : 3 PROSTE UBRANIA

sobota, 9 kwietnia 2016
data:post.title

O moim sposobie na wykorzystywanie resztek tkanin pisałam już latem - przy okazji ołówkowej spódnicy i zimą - szyjąc czapki. Teraz kiedy już szyję coraz więcej, przez moją pracownię przewija się spora ilość materiałów. Gotowy model opuszcza pracownię, a mnie zostają ich resztki. Raz większe, raz mniejsze ale zawsze jakieś. Nie mam serca ich wyrzucać. Nie mam też już miejsca na ich przechowywanie. Łapiąc więc wolną chwilę, szukam najlepszego sposobu na ich wykorzystanie. 


Stąd pomysł na mój pierwszy blogowy cykl - Z RESZTEK TKANIN. Co jakiś czas będę pokazywać Wam co udało mi się uszyć przy wykorzystaniu niestandardowych kawałków. Na pierwszy rzut idą 3 proste modele, które uszyłam z większych ale wciąż niewymiarowych kawałków dresówki.

Ta bluza powstała zupełnie spontanicznie, a każdy jej element wymyślony i dodany został na bieżąco w trakcie szycia. Tak to własnie wygląda, rozkładam wszystkie kawałki danego materiału jakie mi zostały i rozmyślam co z tego mogę zrobić. I tak sobie kroję, upinam, pruje i doszywam.


To moje trzecie podejście do niezupełnie prostej bawełnianej koszulki. Zostały resztki materiału więc nie miałam już nic do stracenia. Wymyśliłam sobie, że uszyję model 105 z Burdy 02/2016. Oczywiście podczas szycia okazało się, że to wykrój kompletnie nie dla mnie. Trochę więc go przerobiłam. Przede wszystkim nie odpowiadały mi rękawy więc postanowiłam ich nie doszywać. A oto efekt końcowy.


Resztki tkanin to też dobre wyjście na próbowanie i testowanie wykrojów. Przynajmniej jak coś nie wyjdzie nie będzie Ci szkoda zmarnowanych pieniędzy czy ładnej tkaniny. Sama nie pamiętam co szyłam z tej dresówki ale został mi kawałek umożliwiający uszycie tylko czegoś krótkiego. Kiedyś rozmyślałam o takiej bluzie ale odrzuciłam ją ze względu na niechęć paradowania z gołym brzuchem po mieście. Ale w domu można pozwolić sobie na taka swobodę. Getry i krótka bluza to idealny ubiór na leniwy weekend przed telewizorem.
Rękawy powstały z innego kawałka - na szczęście mam bardzo szczupłe ręce więc nie potrzeba wiele materiału. 


 Ich wykorzystanie w codziennych stylizacjach pokażę w kolejnych sesjach.


W tej zabawie utrzymanie zasady - "właściwe rozłożenie formy na tkaninie", niestety jest nie możliwe. Czasem w maleńkim stopniu udaje się odpowiednio wykroić model, ale to niestety rzadkość. Staram się jednak wcześniej odpowiednio je przygotować, by w ten sposób uszyte ubrania posłużyły mi dłużej.

5 komentarzy

  1. Ta biała ma świetny krój i super wygląda! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super ten tshirt,aż nie do wiary, że z resztek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem zupełnie przypadkiem powstaje coś fajnego :) Zachęcam do wykorzystania własnych resztek tkanin!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ostatnio hopla na punkcie dekoltu V, patrząc na Twoje resztkowe koszulki - tylko się w tej miłości upewniłam ;) super! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Bardzo proste, klasyczne formy :D

    OdpowiedzUsuń